Bieganie – motywacja i spontaniczny trening

Mijający sezon zimowy niestety nie był poświęcony na bieganie. Miałam trochę innej aktywności sportowej, a w szczególności treningi siłowe i crossfit. Podobały mi się i z chęcią je robiłam, szczególnie, że każdy z tych treningów był inny, indywidualnie rozpisany dla mnie przez moją trenerkę. Ale mimo wszystko bardzo mi brakowało w tamtym czasie treningów biegowych.

Nie mogłam biegać z kilku powodów:

  • treningi mogły się odbywać wyłącznie wieczorem, po 21: 00, a czasem nawet i później. Było już wtedy ciemno i bałam się wychodzić sama, a niestety moja partnerka biegowa nie była wtedy dostępna.
  • niestety złapała nas fala różnych chorób. I to wszystkich po kolei – dzieci, mnie i męża. Trening na zimnie pogorszyłby stan moich i tak słabych zatok, dlatego wolałam nie ryzykować.
  • stan powietrza w zimie w naszej okolicy był tragiczny! Normy były przewyższone paręset krotnie i nie chciałam, aby to wszystko znalazło się w moich płucach. Dlatego wolałam zostać i poćwiczyć w domu.

Na szczęście wreszcie nastała poprawa pogody, zrobiło się cieplej, smog się zmniejszył i w czwartek wreszcie udało mi się założyć zapomniane buty i wyjść na pierwszy trening od listopada… To wyszło tak bardzo spontanicznie, że sama się sobie dziwię 🙂 Ale cieszę się niezmiernie, że to zrobiłam. Mogłam nareszcie poczuć te wolność, zresetować umysł, skupić się na krokach i oddechu, a nie wiecznie na pracy, obowiązkach, nieposprzątanym bałaganie itp. Po prostu wyszłam i pobiegłam. Bez planowania, z rozładowanym zegarkiem, (dlatego dobrze, że są aplikacje na telefon), po błocie.

Dystans nie powala na kolana, ale nie spodziewałam się niczego więcej po tak długiej przerwie. Po powrocie nogi tak bardzo piekły z wysiłku, że ledwo zdołałam porozciągać zastane mięśnie. Ale byłam mega szczęśliwa.

W sobotę wyszłam na drugi trening i czułam się dokładnie tak samo jak w czwartek. Teraz widzę, jak bardzo mi brakowało biegania. Mam w planie wychodzić na treningi co drugi dzień, tak aby zrobić ich około czterech w tygodniu. Chcę się chociaż w minimalnym stopniu przygotować do kwietniowych zawodów.

Jestem bardzo zmotywowana i mam nadzieję, że będzie tak jak najdłużej.

A Wy, jakie macie ulubione aktywności?

Ewa

 

2 thoughts on “Bieganie – motywacja i spontaniczny trening

    1. Też mam taką nadzieję 🙂 Bo chce mi się biegać bardzo i już nie mogłam się doczekać lepszych warunków.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *