Podsumowanie miesiąca – luty

Dzień dobry,

Najpierw zaplanowałam na dzisiaj podsumowanie ubiegłego miesiąca. Stwierdziłam potem, że może dam sobie troszkę więcej czasu z pisaniem i wtedy pokuszę się o takiego posta. Myśl o podsumowaniu nie dawała mi jednak spokoju i w końcu zdecydowałam się napisać. Planuję publikować takie posty regularnie, po zakończeniu każdego miesiąca. Podsumuję w nich to, co się wydarzyło na przestrzeni minionych trzydziestu dni oraz jaki plany blogowe mam na kolejny miesiąc. Zapraszam więc do lektury.

Co wydarzyło się w lutym?

W lutym zaczęłam pisać. A w zasadzie to zaczęłam publikować, gdyż napisane posty czekały już jakiś czas w folderze „gotowe”. Bloga założyłam już w styczniu, dopracowywałam jego wygląd, ciągle nie podobał mi się a to układ strony, a to kolory, a to czcionka. Wreszcie znalazłam coś, co na ten moment mi odpowiada i jest wystarczające. Jest czysto i przejrzyście, strony nie są przeładowane nadmiarem kolorów i dodatków, a tak właśnie lubię. Ciągle jednak mam obawy, iż blog może nie być dobry w odbiorze, dlatego mam do Was ogromną prośbę o wszelkie sugestie zmian i poprawy.

Kiedy wreszcie uznałam, że szablon wygląda dobrze, opublikowałam pierwszy post. Bałam się, czy wszystko będzie OK, ale potem, po rozmowie z kilkoma znajomymi, stwierdziłam, że jeśli teraz nie zacznę, no to kiedy? Zawsze można coś poprawić, nawet z już opublikowanymi postami.

I ruszyła machina.

Jako drugi pojawił się wpis z przepisem i wtedy narodził się pomysł, aby piątki na blogu przeznaczyć na posty z przepisami. Dział FIMK, Friday in my Kitchen, pomoże Wam, jak i mi, znaleźć jakiś fajny pomysł na potrawę, którą można przygotować w czasie weekendu. Planuję tutaj publikować przepisy na potrawy, które sama i tak przygotowuję. Nie będzie tutaj wymyślnych dań ze składnikami ciężkimi do zdobycia. Będą za to potrawy zdrowe, czasem przepisy dietetyczne. Jeśli zdecydujecie się wypróbować któryś z przepisów, będzie mi niezmiernie miło, jeśli podzielicie się efektami Waszego gotowania. Może to być w komentarzu na blogu, bądź na stronie FB.

Podzieliłam się też z Wami moim ostatnim odkryciem, jakim są olejki eteryczne i ich zastosowanie. Bardzo polecam tego posta o nich oraz o dyfuzorach. W przyszłości planuję opublikować kilka przepisów na różne mieszanki zapachowe, także bądźcie czujni.

Nieodłącznym tematem tego bloga będą też wpisy o bieganiu, ćwiczeniach i odchudzaniu. Dwa takie posty mieliście już okazję przeczytać w lutym, a na tym nie koniec. Niedługo zrobi się cieplej, zatem zarówno pogoda, jak i jakość powietrza powinna się poprawić. A co za tym idzie zaczynam moje biegowe treningi. Zapisałam się na Bieg Kobiet, który odbędzie się 15 kwietnia, dlatego przygotowania muszą ruszyć pełną parą. Na zdjęciu poniżej to ja, dwa lata temu, po ukończeniu biegu. Od tego czasu ubyło mi sporo kg, poprawiła się kondycja i pokochałam bieganie.

 

A co znajdziecie u mnie w marcu?

Marzec, to będą głownie przygotowania do świąt. Znajdziecie garść moich inspiracji w kreatywnym kąciku, mój pierwszy gość podzieli się z Wami pomysłem na piękną ozdobę wiosenną do Waszego domu, a w dziale FIMK znajdziecie pomysły na fit dania na święta.

Pozdrawiam

Ewa

4 thoughts on “Podsumowanie miesiąca – luty

  1. Ewa Twój blog zapowiada się bardzo fajnie – zarówno pod względem wizualnym mi odpowiada (jest śliczny kolorystycznie!), jak i tematyka – szczególnie sportowo – biegowa, jak i te piątkowe potrawy – brzmią kusząco! :))) Będę odwiedzać 🙂

    1. Dziękuję Ci serdecznie za ten komentarz! Takie słowa są jak miód na serce. Cieszę się, że znalazłaś coś dla siebie i zapraszam do częstych odwiedzin 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *