Przygotowanie miejsca pracy

Witajcie,

W dzisiejszym poście chciałam pokazać Wam co udało nam się zasiać w ubiegły weekend. Planowaliśmy posiać rzeżuchę i kilka różnych warzyw na młode listki. 

Miejsce pracy

Jednakże aby się do tego zabrać musiałam uporządkować i przygotować miejsce do chociażby napełnienia doniczek ziemią. W trakcie zimy, w naszej oranżerii zimuje wiele roślin, które nie lubią tak ciepłego i suchego powietrza jakie mamy w mieszkaniu, wobec tego wynosimy je zazwyczaj do oranżerii. Tam temperatura jest o kilka stopni niższa i jest większa wilgotność. Dodatkowo, oranżeria posiada szklany dach, w związku z tym rośliny mają tam więcej światła i lepsze warunki rozwoju.

Z racji powolnych przygotowań do sezonu ogrodniczego, chciałam już przygotować sobie miejsce do pracy. Nie posiadam szklarni, więc wszystkie prace przy wysiewach i pikowaniu wykonuję właśnie w oranżerii. Podobnie jak w zeszłym roku przygotuję sobie stół roboczy, odpowiednie oświetlenie, miejsce na ziemię, nasiona oraz gotowe rozsady.

Kwiaty doniczkowe – porządki

Zanim przyniosę wszystko do oranżerii, chciałam uporządkować doniczki z roślinami domowymi. Zajrzałam do każdej roślinki, obejrzałam, czy nie zamieszkały na nich żadni niechciani lokatorzy, poobcinałam suche liście, ułamane łodyżki i inne nieładne, czy niezdrowo wyglądające elementy. Niektórych kwiatów nie dopilnowałam i niestety musiałam się pozbyć całych roślin. Wyrzuciłam stare, zeszłoroczne, zaschnięte rozsady (wstyd…), których nie posadziłam w gruncie, a które jakimś cudem jeszcze zostały w oranżerii.

Szłam po kolei, od regału, do regału, od doniczki, do doniczki i sukcesywnie robiłam porządki. Starą ziemię i obcięte części roślin wyrzucałam najpierw na podłogę, by potem wynieść wszystko do śmieci. 

Nie wyrzuciłam tego na kompost, gdyż w ziemia po kwiatach doniczkowych nie nadaje się do kompostowania. Może w niej znaleźć się jeszcze resztka nawozu, keramzyt i inne większe części, a także możemy przenieść do kompostu jakieś choroby. 

Po wyniesieniu śmieci odkurzyłam podłogę oraz wszelkie zakamarki z zalegającego kurzu i pajęczyn oraz zmieniłam nieco ustawienie kwiatów, aby zrobić miejsce na stanowisko pracy. Część kwiatów wniosłam do domu i rozmieściłam po różnych pokojach.

Wygospodarowane miejsce wygląda na ten moment w ten sposób:

Kalendarz oraz plan ogrodu

Muszę jeszcze przynieść stół oraz stołek do siedzenia, zamontować lampkę oraz wymienić kalendarz na tegoroczny. Podobnie jak rok temu zamówiłam kalendarz Charlesa Dowdinga, w którym zaznaczone są terminy siewu poszczególnych grup warzyw. Nawet jeśli nie będę w 100% korzystać z tego terminarza, to same fotografie są warte zachodu.

Będę miała też idealny widok na moje grządki, a na szybie powieszę dwustronnie wydrukowany plan ogrodu. W ten sposób będę miała wgląd na plan będąc w ogródku i nie będę musiała za każdym razem wynosić go ze sobą.

Dodatkowo, na stole roboczym znajdą się:

  • podkładka, na której będę mogła pracować z ziemią
  • kubek z przyborami: pikownik, pałeczka, patyczki do szaszłyków, mała łopatka, łyżka stołowa, nóż
  • kubek ze znacznikami do roślin
  • ołówek, marker permanentny czarny, marker olejowy srebrny/biały, nożyczki
  • mała konewka

Pudełka z nasionami oraz pudełko z ziemią będę trzymała na podłodze pod stołem. Ale to wszystko pokażę Wam jak już przystąpię do pierwszych prac.

Buziaki

Ewa

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *