Przygotowanie planu ogródka

Taki plan to nic innego, jak schemat miejsca, w którym zamierzamy uprawiać rośliny. Ja skupię się na omówieniu planu mojego ogródka warzywnego, w którym występują również w pewnej ilości kwiaty czy rośliny owocowe.

Przygotowując taki schemat ułatwiamy sobie zadanie w rozmieszczeniu roślin na dostępnej wolnej przestrzeni, ustalamy co chcemy posiać, czy posadzić oraz w którym miejscu ogródka możemy to zrobić.

Wstępny plan mojego warzywnika na 2022 rok.

Co uwzględniać w planowaniu?

W planowaniu uwzględniamy nasze preferencje smakowe jak i wizualne, ale też decydujemy jakie warzywa chcemy kontynuować, które się nie sprawdziły,  których było zdecydowanie za mało, a których było zbyt dużo i nie mieliśmy wystarczająco czasu oraz sił aby się nimi zająć. U mnie zdecydowanie były to pomidory, których wyszło prawie 100 krzaków i nie nadążaliśmy z podwiązywaniem, a potem z jedzeniem i przetwarzaniem. Co prawda pomidor, to chyba moje ulubione letnie warzywo (owoc), jednak należy mierzyć siły na zamiary i nie popadać w przesadę.

Przykładowa lista roślin do posiania/posadzenia.
Mój spis roślin w notatniku.

Możemy również uwzględnić warzywa nowe, których do tej pory nie uprawialiśmy, a które chcemy spróbować wyhodować. Mam na oku kilka warzyw, których do tej pory nie próbowałam, które w tym roku zagoszczą na grządkach.

Allelopatia

Niezwykle ważną kwestią w planowaniu warzywnika jest uprawa współrzędna, czyli allelopatia. Oznacza to takie zaplanowanie nasadzeń, aby rośliny jak najkorzystniej na siebie oddziaływały, natomiast unikanie siania obok siebie takich warzyw, które mają na siebie zły wpływ. Wiele tabel i artykułów na ten temat można znaleźć w sieci, polecam ich wyszukanie.

Najpopularniejsze sąsiedztwa, które i u mnie się sprawdziły to:

  • marchew i pietruszka + cebula
  • truskawki + czosnek
  • ogórki + koper
  • pomidory + sałata czy bazylia

Oprócz wzajemnego oddziaływania powinniśmy również sprawdzić potrzeby roślin takie jak: stanowisko (słoneczne, półcień), zapotrzebowanie na wodę, kwasowość ziemi. 

Czego potrzebujemy, aby stworzyć plan warzywnika?

Po pierwsze decydujemy gdzie ma się on znaleźć, w którym miejscu ogrodu. Powinno to być miejsce, w którym przez największą część dnia jest dostęp do światła, zatem wystawa południowa będzie najlepsza.

Kolejnym krokiem będzie dokładne zmierzenie powierzchni uprawowej oraz narysowanie jej kształtu zachowując proporcje. Najszybciej i najłatwiej na początek zrobić to po prostu na arkuszu papieru, traktując schemat jako rysunek roboczy. Później, gdy mniej więcej będziemy pewni, że plan jest skończony, można przerysować go “na czysto” na papier lub do jakiegoś programu.

Wstępny plan ogródka, jaki narysowałam po zrobieniu pomiarów.
Plan mojego warzywnika w 2021.

Umieszczamy na rysunku również wszystkie stałe elementy ogrodu, takie jak utwardzone ścieżki, budynki, murki, studzienki itd., które nie będą uwzględniane w planowaniu.

Następnie musimy podzielić tę powierzchnię na grządki, zachowując odstępy między nimi, abyśmy mogli się swobodnie przemieszczać, nie narażając roślin na uszkodzenia. Na tym etapie możemy zaplanować grządki bezpośrednio w gruncie, albo tzw. grządki wzniesione w skrzyniach. Mam za sobą obie metody uprawy i każda z nich ma swoje plusy i minusy. Na początku, przy większości warzyw zaczynałam z uprawą w gruncie. Miałam 4 skrzynie, w których posiałam część warzyw, ale zdecydowana większość i tak wylądowała w gruncie. W ubiegłym sezonie zainwestowaliśmy w skrzynie w całym warzywniku.

To były pierwsze skrzynie w moim warzywniku. Tunele zrobiliśmy w 2021 roku.
W kwietniu 2021 zdecydowałam zwiększyć liczbę skrzyń. Tutaj wstępny plan ich ułożenia.
I ostateczne rozmieszczenie skrzyń. Ścieżki dodatkowo wysypałam zrębkami.

Kiedy cała powierzchnia i grządki są już rozrysowane, w pierwszej kolejności umieszczamy na planie rośliny wieloletnie, których nie będziemy przesadzać. U mnie będą to truskawki i poziomki, maliny, porzeczki, chrzan, rabarbar, szczaw, cebula siedmiolatka, lubczyk, pietruszka naciowa, czy inne wieloletnie zioła. Te rośliny będą rosły w tym samym miejscu, co w ubiegłym roku, dlatego muszę wyłączyć je z planowania nowych nasadzeń.

Wreszcie dotarliśmy do momentu, kiedy możemy zacząć rozmieszczać warzywa na naszych grządkach. I tutaj trzeba pamiętać o odstępach między roślinami. Niektóre warzywa potrzebują więcej miejsca na jedną roślinę, gdyż są bardziej ekspansywne (dynie, cukinie) czy po prostu większe (pomidory), a inne można siać gęściej (szpinak, rzodkiewka, marchew itp.). Pamiętajmy także, aby nie przesadzić z ilością, aby siać tyle, ile jesteśmy w stanie zjeść w momencie zbiorów.

Sezonowość

Niektóre warzywa możemy uprawiać prawie przez cały rok, a nie które tylko w określonych miesiącach. Wielką zaletą uprawy całorocznej jest ciągły dostęp do własnych warzyw. Aby było to możliwe, należy planować siewy i nasadzenia zgodnie z terminami siewu poszczególnych warzyw. I tak na przykład siejąc wczesną marchew, możemy zakończyć jej zbiory w lecie (około lipca) i na jej miejsce posadzić rozsadę jarmużu, czy późnej kapusty. Tak samo, po zbiorach wiosennej rzodkiewki możemy sadzić ogórki, a po sałacie pomidory. 

Lista roślin wraz z ich czasem siania i sadzenia.

W ten sposób wykorzystamy miejsce w optymalny sposób i będziemy mogli uniknąć pustych przestrzeni, w których chętnie będą rosły chwasty. Więcej o sezonowości opowiem w późniejszych miesiącach i podzielę się moim sposobem na taką uprawę.

Moje plany z ubiegłych sezonów zmieniały się kilka razy, a ostateczne rozmieszczenie warzyw na grządkach i tak odrobinę od nich odbiegało. Z doświadczenia wiem, że do tego planowania należy podejść na luzie, bez stresowania się, gdy w rzeczywistości posiejemy rzodkiewkę nie na tej grządce, na której powinna być według schematu.

Jak wygląda mój proces planowania ogródka?

Do tego celu na początku użyłam zwykłego zeszytu, z którym wyszłam do ogrodu. Zrobiłam niezbędne pomiary (przyda się odpowiedniej długości metrówka, a czasem też pomoc drugiej osoby) i naszkicowałam wstępny kształt obszaru przeznaczonego na warzywnik. Następnie zapisałam wszystkie wymiary i punkty odniesienia, zmierzyłam w których miejscach są studzienki, łuk, kran, kompostownik. 

Po powrocie przed komputer skorzystałam najpierw z excela, aby narysować wszystkie kształty już w odpowiedniej skali, wg zmierzonych wartości. I tak naprawdę taki plan w excelu może nam w zupełności wystarczyć, szczególnie, gdy ogródek nie jest duży i nie planujemy uprawiać wielu warzyw.

Przy większych projektach na pewno przydatne może się okazać lepsze narzędzie, z którego sama teraz korzystam. Jest to aplikacja online na stronie https://www.growveg.co.uk/ dostępna w wersji darmowej, jak i płatnej (która ma trochę więcej opcji). Na początek z powodzeniem można zaplanować grządki w wersji darmowej. Mój pierwszy plan w tym programie wyglądał następująco:

Plan mojego warzywnika w 2020 roku – pierwszy sezon.

Zmienił się on kilkakrotnie w trakcie sezonu. Niektóre warzywa posadziłam w innym miejscu (brukselki, jarmuż), niektóre zjadły mi ślimaki i w ogóle ich nie było (część aksamitek), a niektórych w ogóle nie uprawiałam (rzepa).

Na podstawie tego planu, powstał projekt na kolejny rok 2021. Zaletą tego programu są podpowiedzi, w których miejscach możemy siać konkretne warzywa, a w których miejscach nie jest to zalecane, zgodnie z płodozmianem. Jest to bardzo pomocne w planowaniu i dzięki temu nie musimy dokładnie pamiętać gdzie co rosło rok temu i co po czym może rosnąć w nowym sezonie. Program zrobi to za nas. Są tam również podpowiedzi, w towarzystwie jakich roślin lubi rosnąć konkretne warzywo (allelopatia). Minusem może być fakt, że aplikacja jest po angielsku oraz to, że nie wszystkie funkcje są dostępne w darmowej wersji.

A jak wy planujecie swój ogród? Planujecie, czy zdajecie się na spontaniczne decyzje? 

Czekam na Wasze komentarze.

Ściskam,

Ewa

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *