Restart

Po dłuższej przerwie wracam. Myślę, że tym razem na dłużej, ponieważ postanowiłam troszkę zmienić formę publikowania, częstotliwość i może odrobinę zawartość.
Myślę, że na początku narzuciłam sobie zbyt szybkie tempo. Jednak powrót do pracy, ćwiczenia, a do tego nowe obowiązki związane z blogiem skumulowały się i najprościej w świecie się nie wyrobiłam.
Tym razem postanowiłam dać sobie troszkę więcej luzu, jeśli chodzi o częstotliwość. Za jakiś czas, jak już się rozkręcę, to zapewne to zmienię.

Postanowiłam sobie też dać więcej luzu jeśli chodzi o zawartość. Nie będę na siłę tworzyła sobie tematów, ale pisała wtedy, kiedy przyjdzie wena. I o tym, o czym akurat chcę napisać. Pewnie jakieś sezonowe posty też się pojawią, ale nie będę się zmuszała do podążania za sezonowością, czy trendami. Nie na tym to polega, blogowanie ma mi sprawiać frajdę, a nie być przymusem. W przeciwnym wypadku znów przestanę pisać i cały mój zapał pójdzie na marne.
Jeśli mowa o zawartości, to jest ona związana bezpośrednio z tym, czym się aktualnie zajmuję, jakie są moje bieżące zainteresowania. Pisałam o bieganiu i troszkę o sporcie nadal będzie. Były też kulinarne piątki i muszę powiedzieć, że takich postów będzie teraz zapewne więcej. Ściśle wiąże się to z moim zainteresowaniem zdrowym odżywianiem, kuchnią roślinną, czy detoksem. Opowiem skąd się to wszystko wzięło i dlaczego zdarzało mi się głodować…
Zarówno na samym początku, jak i teraz, mam ochotę wprowadzić trochę kreatywności dla bloga. Chcę dzielić się efektami wszelkich prac ręcznych, zarówno moich, jak i moich dzieci. Możliwe, że przygotuję dział DIY, w którym podzielę się prostymi pomysłami na efektowne ozdoby.
To wszystko przede mną. Sama za siebie trzymam kciuki 🙂
Do zobaczenia niebawem.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *